Donnerstag, 22. März 2012

Zdjęcia z podróży do X i XI dzielnicy.

     Czytelnicy domagają się obrazków. Więc będą obrazki. Podczas wycieczki do 11 dzielnicy o wdzięcznej nazwie Simmering przypomniałam sobie, że w torbie cały czas noszę aparat. Zrobiłam kilka zdjęć. Nie liczcie na to, że będą to zdjęcia dobre albo że będą przedstawiały słynne miejsca. Dobre zdjęcia słynnych miejsc można znaleźć w internecie. Tu znajdziecie tylko unikalne potworki mojego autorstwa. 

     Na Simmering wybrałam się do banku, żeby założyć konto. Do banku nie dotarłam, bo wysiadłam na losowo wybranych przystanku przyciągnięta przez inność otoczenia. Po pierwsze zrobiło się gęściej od osób o typowo semickim wyglądzie (nie znam się na różnicach regionalnych, więc wolę nie strzelać). Po drugie, wysokie historyczne lub historyzycujące kamienice zastąpiły wysokie nowoczesne "kamienice". 

Czyż nie wyglądają swojsko?

















     Simmering przyłączono do Wiednia jako jedenastą dzielnicę w 1892 roku. Wcześniej była to wiocha z browarem, ale w wyniku rewolucji budowlanej rozrosła się znacznie w krótkim czasie. Potem wsiadłam do tramwaju i wysiadłam gdzieś na Favoriten (10. Bezirk). Historia Favoriten nie różni się wielce od historii Simmeringu. Wioski, czasem willa lub pałacyk, a w XIX wieku rewolucja przemysłowa. Favoriten przyłączono do Wiednia w 1874. Po chwili błądzenia trafiłam na główną ulicę, czyli Favoritenstraße. Na całej swojej długości przypomina deptak w średniej wielkości mieście. 

Architektura przeważa nowoczesnawa.


















































     Niektóre z pomysłów współczesnych architektów napawają mnie strachem. Nie mam niestety zdjęcia tego budynku, ale uwierzcie, że przypominał wielkiego, nażartego, srebrnego pędraka, który właśnie wylazł spod ziemi. Z drugiej strony można spotkać jeszcze niziutkie dziewiętnastowieczne zabudowania, które stoją tuż obok nowiutki centrów handlowych. Czasem można trafić na kościół, a czasem, na roboty drogowe:





     Tu stwierdziłam, że jednak nie mam ochoty przedzierać się przez zasieki, więc znalazłszy metro wróciłam do domu.



Keine Kommentare:

Kommentar veröffentlichen